Każdemu zależy, aby żyć pięknie
w pięknym mieście. Niestety efekty zniszczeń spowodowanych
ostatnią falą wandalizmu w Śremie są tego wyraźnym
zaprzeczeniem. Sprawa robi się coraz bardziej poważna. Efekty
bezmyślności, najczęściej młodych ludzi pojawia się w całym
Śremie.
Z reguły dewastacje dokonywane
są porą wieczorno-nocną lub podczas weekendu. Każde kolejne
akty wandalizmu nie tylko powodują niepotrzebne koszty, ale
również utrudniają życie wszystkim mieszkańcom, psują ogólną
atmosferę i wizerunek miasta, a także przyczyniają się do
rosnącego poczucia zagrożenia.



W ostatnim czasie w Parku
Śremskich Odlewników zniszczono 5 nowych ławek. Na zakup i
montaż każdej ławki miasto wydało z pieniędzy publicznych 420
złotych. Ponowne postawienie ulicznego kosza na śmieci kosztuje
nas wszystkich 270 złotych.

Tylko 2 miesiące stała w parku
rzeźba poznańskiego artysty. Niestety po tym okresie znudzony
wakacjami wandal - pseudo artysta postanowił oszpecić
dzieło malując w poprzek białe pasy.


Napisy szpecące fasady domów czy
tablic informacyjnych, zniszczone domofony, porozbijane szyby i
poprzewracane kosze na śmieci. Na placu zabaw w Parku Śremskich
Odlewników systematycznie zamalowywane są spreyem urządzenia
zabawowe. Podobnie stało się z nowymi przystankami
autobusowymi, nowe plansze po kilku dniach zostały zamalowane
przez nieznanych sprawców.


Większość ze zwyrodnialców nie
zdaje sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów. Dla służb
porządkowych ujęcie wandala na gorącym uczynku jest bardzo
trudne. Jednak policja i straż miejska z całą surowością karzą
złapanych sprawców. Dla rodziców nastolatki, która zniszczyła
pelargonie na śremskim moście zaskoczeniem była cała sprawa
córki oraz kosztowne zakończenie.


Burmistrz Śremu kontynuuje walkę
z wandalizmem i sprawcami. Niedawno zmodernizowano centrum
monitoringu Straży Miejskiej. Niebawem w Śremie zostaną
zamontowane kolejne kamery monitorujące. Systemem monitoringu
objęty zostanie park na Jezioranach oraz tereny
znajdujące się przy moście na Warcie.
Z kolei ze strony dorosłych
mieszkańców spotyka nas najczęściej obojętność, wręcz
tchórzostwo. Większość Śremian woli raczej przejść na drugą
stronę ulicy, niż stawić czoło dewastacji. Jednak większość z
perspektywy czasu żałuje braku reakcji. Dlatego warto przełamać
swój strach informując telefonicznie o fakcie wandalizmu Staż
Miejską 986 lub Policję 997.
Z dnia na dzień zadajemy sobie
pytanie, dlaczego tak się dzieje? Czy szerzący się wandalizm
jest wynikiem złości i frustracji młodych ludzi? czy może to
tylko brak konkretnego zajęcia ? Odpowiedź na to pytanie jest
trudna, wiemy natomiast, że należy z tym walczyć gdyż pieniądze
wykładane na naprawy i remonty zniszczeń mogłyby być
przeznaczone na szczytniejsze cele. Dlatego na wandalizmie
tracimy wszyscy.